Odchów kurcząt w odchowalniku - temperatura i światło

Warunki startowe w pierwszej dobie

Jednodniowe kurczęta powinny trafić do już nagrzanego odchowalnika, a nie do zimnej skrzynki z dopiero włączoną lampą. Temperatura przy podłodze, mierzona na wysokości grzbietu pisklęcia, powinna wynosić 32-35 stopni C. Taki zakres podają m.in. zalecenia praktyczne dla odchowu kurcząt oraz instrukcje hodowlane brojlerów, w których pierwsze godziny decydują o pobraniu wody, rozwoju przewodu pokarmowego i wyrównaniu stada.

Odchowalnik dla kurcząt trzeba uruchomić minimum 2-3 godziny przed wpuszczeniem piskląt. Przy większej skrzyni, zimnej posadzce albo pomieszczeniu gospodarczym bez ogrzewania lepiej nagrzewać go 6-12 godzin. Sama temperatura powietrza nie wystarcza, bo pisklę traci ciepło przez kontakt z chłodnym podłożem. Termometr do odchowalnika powinien leżeć lub wisieć 3-5 cm nad ściółką, dokładnie tam, gdzie kurczęta odpoczywają i pobierają paszę.

Po przywiezieniu piskląt najpierw pokazuje się im wodę. Praktyczny sposób polega na delikatnym zanurzeniu dziobka kilku kurcząt w poidle, bez wciskania głowy pod wodę. Woda powinna mieć temperaturę pokojową, zwykle 18-22 stopnie C. W pierwszej dobie można podać elektrolity dla drobiu, np. Dolfos Dolvit Electrolytes albo preparat elektrolitowy Biofaktor, zgodnie z dawkowaniem z etykiety. Nie należy mieszać kilku preparatów naraz, bo łatwo przekroczyć stężenie sodu lub glukozy.

Pasza starterowa dla piskląt powinna być dostępna od pierwszych godzin. Dla kurcząt ras nieśnych i ogólnoużytkowych stosuje się zwykle mieszanki z 19-22 procent białka ogólnego, drobną kruszonkę albo bardzo mały granulat. Zbyt gruby granulat obniża pobranie, a śruta pyląca drażni drogi oddechowe. Warto rozłożyć biały lub szary papier pod karmidłami i rozsypać na nim cienką warstwę paszy. Szeleszczący papier i kontrast ziaren przyspieszają naukę dziobania.

Przykład z małego stada: dla 25 piskląt jednodniowych wystarczy odchowalnik około 100 x 60 cm w pierwszych dniach, płyta grzewcza 25-30 W lub dobrze zabezpieczona lampa grzewcza, dwa małe poidła po 0,6-1 l i podłużne karmidło 50 cm. Po 3-4 dniach powierzchnię trzeba zwiększyć, bo zbyt duża obsada podnosi wilgotność w odchowie i szybko niszczy ściółkę dla kurcząt. Więcej o wyborze metody startu można połączyć z tematem odchów piskląt pod kwoką czy w odchowalniku.

Temperatura tydzień po tygodniu

Temperatura dla piskląt nie powinna spadać przypadkowo. Punkt wyjścia to 32-35 stopni C w pierwszej dobie, następnie stopniowe obniżanie o 2-3 stopnie C tygodniowo. W drugim tygodniu najczęściej utrzymuje się 29-32 stopnie C, w trzecim 26-29 stopni C, w czwartym 23-26 stopni C. W piątym tygodniu wiele dobrze opierzonych kurcząt radzi sobie już przy 20-23 stopniach C, o ile nie ma przeciągu i mokrej ściółki.

Schemat jest punktem kontrolnym, a nie sztywnym prawem. Zachowanie piskląt ma pierwszeństwo przed tabelą. Jeżeli termometr pokazuje 31 stopni C, ale kurczęta siedzą w ciasnym kręgu pod źródłem ciepła i głośno piszczą, odczuwają chłód. Przyczyną może być przeciąg, zimna podłoga, mokry puch albo zbyt wysoko ustawiona lampa grzewcza dla kurcząt. Jeżeli natomiast ptaki leżą daleko od lampy, dyszą i rozkładają skrzydła, temperatura jest za wysoka, nawet gdy odczyt wydaje się poprawny.

Warto stosować termometr z pamięcią minimum i maksimum. Nocne spadki w nieogrzewanym budynku bywają większe niż hodowca widzi podczas wieczornej kontroli. Przykład: w dzień w odchowalniku jest 30 stopni C, ale o 4 rano temperatura spada do 24 stopni C. Pisklęta mogą wtedy przeżyć, lecz zużywają energię na ogrzanie organizmu, słabiej rosną i nierówno pobierają paszę starterową dla piskląt.

Rasa i typ użytkowy mają znaczenie. Brojlery i kurczęta ras ciężkich gorzej znoszą przegrzanie, bo szybko rosną i produkują dużo ciepła metabolicznego. Kurczęta lekkich ras nieśnych, zielononóżki kuropatwianej czy mieszańców wiejskich bywają ruchliwsze, ale przy chłodzie też szybko tracą energię. U brojlerów lepiej szybciej reagować na dyszenie i rozchodzenie się od źródła ciepła. U ras lekkich większym problemem bywa niedogrzanie kurcząt w chłodnym pomieszczeniu.

Dogrzewanie zwykle kończy się po pełnym opierzeniu, najczęściej w 5-6 tygodniu. Przy ciepłym czerwcu i temperaturze w pomieszczeniu 20 stopni C można zakończyć je wcześniej. Przy chłodnej wiośnie, wilgotnej stodole albo nocach po 8-10 stopni C dogrzewanie powinno potrwać dłużej. Nie wyłącza się lampy nagle na całą noc. Lepiej przez 2-3 dni skracać czas grzania albo podnieść źródło ciepła i obserwować rozkład ptaków.

Światło i rytm dobowy

Światło i rytm dobowy

Światło w odchowalniku steruje aktywnością, pobieraniem paszy i odpoczynkiem. Przez pierwsze 24-48 godzin kurczęta mogą mieć długi dzień świetlny, nawet 22-24 godziny jasności, aby nauczyły się znajdować poidła i karmidła. Dotyczy to szczególnie piskląt po transporcie, słabszych partii albo grup, w których część ptaków długo stoi nieruchomo i nie trafia do paszy.

Po okresie startowym trzeba wprowadzić ciemność. Dla małej hodowli praktyczny układ to 18-20 godzin światła i 4-6 godzin ciemności na dobę. Ciemność pozwala na odpoczynek, ogranicza przewlekłe pobudzenie i zmniejsza ryzyko dziobania. Badania nad drobiem użytkowym pokazują, że całodobowe jaskrawe oświetlenie może zaburzać rytm aktywności i zwiększać stres, zwłaszcza przy zbyt dużej obsadzie.

Najlepsze jest stabilne źródło LED lub żarówka o ciepłej barwie, bez widocznego migotania. Nie każda tania taśma LED nadaje się do odchowu, bo część modeli pulsuje przy słabym zasilaczu. Ptaki widzą migotanie inaczej niż człowiek, dlatego światło pozornie spokojne dla hodowcy może być drażniące dla kurcząt. Ciepła barwa 2700-3000 K jest zwykle łagodniejsza niż ostre, zimne światło 6000 K.

Przy karmidłach warto celować w 20-40 luksów. W praktyce oznacza to jasność wystarczającą, aby pisklęta bez problemu widziały kruszonkę, ale bez efektu oślepiającej hali. Zbyt mocne światło sprzyja nerwowości, gonitwom i poddziobywaniu palców, puchu lub kloaki. Jeżeli pisklęta są pobudzone, głośne, stale biegają wzdłuż ścian i dziobią siebie, trzeba sprawdzić nie tylko dietę, lecz także natężenie światła.

Przykład programu dla hobbystycznego odchowu: dzień 1-2 - światło 23 godziny, 1 godzina ciemności; dzień 3-7 - 20 godzin światła i 4 godziny ciemności; od drugiego tygodnia - 18 godzin światła i 6 godzin ciemności. Jeżeli pomieszczenie ma okno, sztuczne oświetlenie powinno uzupełniać naturalny dzień, a nie powodować gwałtowne przejścia z pełnej jasności do zupełnej ciemności. Do żywienia w takim systemie pasuje dobrze dobrana pasza starterowa dla kurcząt, bo pisklę musi mieć dostęp do składników wtedy, gdy jest aktywne.

Sprzęt, ściółka i mikroklimat

Sprzęt, ściółka i mikroklimat

Źródło ciepła musi ogrzać pisklęta, ale nie może tworzyć zagrożenia pożarowego ani punktowo przesuszać ściółki. Płyta grzewcza Brinsea EcoGlow, płyty Kerbl i podobne urządzenia działają przez kontakt oraz promieniowanie z małej odległości. Kurczęta wchodzą pod płytę jak pod kwokę, a gdy jest im ciepło, wychodzą do karmidła. To rozwiązanie dobrze sprawdza się w małych stadach, bo daje pisklętom wybór kontaktu z ciepłem.

Lampa podczerwona jest tania i popularna, ale wymaga większej kontroli. Żarówka 100-150 W w małej skrzyni może przegrzać ściółkę, a przy złym mocowaniu spaść na materiał palny. Promiennik ceramiczny nie świeci, więc nie zaburza programu świetlnego, ale również musi być używany z oprawą ceramiczną i osłoną. Plastikowe oprawki nie nadają się do wysokich temperatur.

    • Płyta grzewcza Brinsea lub Kerbl - dobra dla 10-30 piskląt, niskie zużycie energii, mniejsze ryzyko przegrzania, konieczność regulacji wysokości wraz ze wzrostem kurcząt.
    • Lampa podczerwona - łatwa do kupienia, ogrzewa większy obszar, ale świeci całą dobę i wymaga solidnego łańcucha, osłony oraz kontroli temperatury ściółki.
    • Promiennik ceramiczny - grzeje bez światła, przydatny przy osobnym programie LED, lecz punktowo nagrzewa podłoże i musi mieć termostat albo częste pomiary.

Ściółka powinna być sucha, odpylona i mieć 3-5 cm grubości. Dobre są odpylone trociny z drewna miękkiego, sieczkowana słoma albo mata papierowa na pierwsze dni. Nie używa się drobnego pyłu tartacznego, spleśniałej słomy ani śliskiej gazety jako jedynego podłoża. Śliska powierzchnia zwiększa ryzyko rozjeżdżania nóg, a pył pogarsza jakość powietrza.

Poidła ustawia się tak, aby pisklęta piły swobodnie, ale nie wchodziły do wody. Mokry puch bardzo szybko wychładza organizm. Przy poidle dzwonowym warto położyć małą podstawkę lub niski ruszt, który ograniczy rozlewanie. Mokre place usuwa się codziennie, nie tylko dosypuje suchy materiał na wierzch. Przykład: jeśli pod poidłem codziennie tworzy się mokry krąg o średnicy 25 cm, poidło stoi za nisko, przecieka albo grupa ma za mało miejsca.

Wentylacja ma usuwać wilgoć, dwutlenek węgla i amoniak, ale nie może tworzyć przeciągu na poziomie piskląt. Wilgotność w odchowie najlepiej utrzymywać w zakresie 50-70 procent. Przy wilgotności powyżej 75 procent ściółka klei się i rośnie stężenie amoniaku. Już 20-25 ppm amoniaku może drażnić oczy i drogi oddechowe, a człowiek często zaczyna wyraźnie czuć zapach dopiero wtedy, gdy problem jest zaawansowany.

Jeżeli odchowalnik stoi w przyszłym pomieszczeniu dla niosek, trzeba od początku myśleć o higienie i obsadzie. Sprzęt do odchowu nie powinien być wspólny z dorosłym stadem bez mycia i dezynfekcji. Przy planowaniu dalszego utrzymania przyda się temat kurnik dla kur niosek, bo błędy w pierwszych tygodniach często wynikają z przepełnienia i braku suchego miejsca do odpoczynku.

Kontrola zdrowia i typowe błędy

Najlepsza kontrola odchowu jest prosta i codzienna. W karcie zapisuje się temperaturę rano i wieczorem, minimalną temperaturę nocną, wilgotność, pobranie paszy, stan wody, śmiertelność, wygląd odchodów i zachowanie grupy. Nie trzeba rozbudowanego systemu. Wystarczy zeszyt albo arkusz z datą, wiekiem piskląt i krótkimi notatkami. Stałe zapisy pozwalają zauważyć, że problem zaczął się po zmianie paszy, spadku temperatury albo awarii poidła.

Rozmieszczenie piskląt mówi więcej niż pojedynczy odczyt. Zbijanie się pod lampą, wchodzenie na siebie i głośne, wysokie piszczenie oznacza zwykle niedogrzanie kurcząt. Rozchodzenie się na boki, omijanie środka, dyszenie i trzymanie skrzydeł lekko od ciała wskazuje na przegrzanie piskląt. Równomiernie rozłożona grupa, która je, pije, odpoczywa i cicho popiskuje, ma zwykle prawidłowy komfort cieplny.

Typowy błąd pierwszy: lampa ustawiona za nisko. Pod lampą jest 38 stopni C, przy ścianie 22 stopnie C, a kurczęta krążą między przegrzaniem i chłodem. Lepsze jest łagodne pole ciepła, w którym pisklę może wybrać miejsce. Typowy błąd drugi: mokra ściółka pod poidłem. Pisklęta brudzą palce, wychładzają się i łatwiej rozwijają się zapalenia skóry podeszwy. Typowy błąd trzeci: za ciemny odchowalnik w pierwszej dobie. Część ptaków nie znajduje paszy, a po 24 godzinach jest już słabsza.

Odchody powinny być obserwowane, ale nie każdy luźniejszy kał oznacza chorobę. Pojedyncze ciemniejsze lub bardziej wodniste odchody mogą pojawić się po zmianie paszy, elektrolitach albo stresie transportowym. Alarmujące są: wodnista biegunka w całej grupie, krew w kale, apatia, nastroszony puch, opadanie skrzydeł, szybkie upadki i brak reakcji na światło lub dotyk. W takiej sytuacji potrzebny jest lekarz weterynarii, a nie tylko zmiana mieszanki.

Nie należy mieszać piskląt z różnych źródeł bez kwarantanny i obserwacji. Pisklęta jednodniowe z wylęgarni, kurczęta z targu i odchów od własnej kwoki mogą mieć inną florę bakteryjną i inny status zdrowotny. Minimum to osobny odchowalnik, oddzielne poidła oraz mycie rąk i obuwia między grupami. Zasady te należą do podstaw bioasekuracja w małym stadzie drobiu.

Jak prowadzić prostą kartę kontroli odchowu?

Karta może mieć siedem kolumn: dzień życia, temperatura rano, temperatura wieczorem, minimum nocne, wilgotność, pasza i obserwacje. W obserwacjach wystarczą krótkie zapisy, np. "dzień 3 - mokro pod poidłem, wymieniono ściółkę", "dzień 5 - pisklęta przy ścianach, podniesiono lampę o 10 cm", "dzień 9 - pobranie paszy 1,2 kg na 30 sztuk". Taki zapis ułatwia rozmowę z lekarzem weterynarii, bo zamiast ogólnego opisu są daty i liczby.

W małym stadzie warto raz w tygodniu zważyć 5-10 losowych kurcząt. Nie chodzi o bicie rekordów, lecz o wyrównanie. Jeżeli część piskląt jest o połowę mniejsza, stoi z boku i ma pusty wole, trzeba sprawdzić dostęp do karmidła, wysokość brzegu poidła, temperaturę strefy odpoczynku i jakość paszy. Badania nad odchowem drobiu stale pokazują, że pierwsze dni wpływają na późniejszą odporność, wykorzystanie paszy i śmiertelność.

Najczęściej zadawane pytania

Najczęściej zadawane pytania

Jaka temperatura jest najlepsza dla jednodniowych kurcząt?

Najczęściej zaleca się 32-35 stopni C przy podłodze, w strefie przebywania piskląt i na wysokości ich grzbietu. Ostateczna korekta powinna wynikać z zachowania kurcząt, bo termometr nie pokaże przeciągu, mokrej ściółki ani punktowego przegrzania pod lampą.

Ile stopni obniżać temperaturę co tydzień?

Praktyczny schemat to obniżanie o 2-3 stopnie C tygodniowo. Tempo trzeba dostosować do opierzenia, rasy, obsady i temperatury w pomieszczeniu. Brojlery szybciej reagują na przegrzanie, a lekkie rasy nieśne w chłodnym budynku mogą potrzebować dłuższego dogrzewania.

Czy kurczęta potrzebują światła przez całą dobę?

Przez pierwsze 24-48 godzin długi dzień świetlny pomaga im znaleźć paszę i wodę. Później warto wprowadzić 4-6 godzin ciemności, aby ograniczyć stres, poprawić odpoczynek i ustabilizować rytm dobowy.

Co oznacza, że kurczęta zbijają się pod lampą?

To najczęściej sygnał, że jest im za zimno albo występuje przeciąg. Należy sprawdzić temperaturę przy podłodze, nocne minimum, szczelność osłon, suchość ściółki i wysokość źródła ciepła. Jeżeli pisklęta wchodzą na siebie, trzeba reagować szybko, bo słabsze sztuki mogą zostać przygniecione.

Czy płyta grzewcza jest lepsza od lampy?

Płyta grzewcza jest zwykle bezpieczniejsza pożarowo i pozwala pisklętom samodzielnie regulować kontakt z ciepłem. Lampa bywa tańsza i ogrzewa większy obszar, ale wymaga kontroli wysokości, mocowania, temperatury ściółki i programu światła.

Kiedy zakończyć dogrzewanie kurcząt?

Zwykle po 5-6 tygodniach, gdy kurczęta są dobrze opierzone, aktywne i temperatura otoczenia jest stabilna. Przy chłodnej wiośnie, dużej wilgotności albo wolniej rosnących ptakach dogrzewanie może potrwać dłużej. Lampę lub płytę najlepiej odstawiać stopniowo, obserwując zachowanie grupy wieczorem i nad ranem.

Przeczytaj również